S6:O51
Rolnicy. Podlasie
Plutycze
Podczas transportu buraków cukrowych pękł stary zaczep na dyszlu furmanki. Andrzej, Gienek i Jastrząb muszą zrzucić buraki, aby przeciągnąć furmankę pod dom, gdzie Walek zespawa nowy zaczep. Kiedy jest to gotowe, jadą na pole, aby oczyścić jego skraj z gałęzi, które przeszkadzają w pracach polowych. Ścięte gałęzie ładują na wóz, będą one po wysuszeniu znakomitą podpałką. Kiedy praca jest skończona, panowie szykują ognisko, jednak nie mają czym podpalić. Na szczęście Paulina, która zbierała rzepę na sąsiednim polu, ma przy sobie zapalniczkę. Ognisko udaje się rozpalić. Gienek ma przy sobie trochę kiełbasy, którą częstuje wszystkich.
Laszki
Pechowy dzień Emilki. Razem z Karolem zaplanowali przewóz krów z letniego pastwiska, na takie bliżej domu. Niestety awarie przyczepy, która miała temu służyć, uniemożliwiają zamysł transportu zwierząt. Potem Emilka razem z babcią idą wykopać bataty. Okazuje się jednak, że warzywa nie obrodziły i nie ma żadnego plonu.
Bronowo
Agnieszka ze swa przyjaciółką Ewą robią porządek z kwiatami, które zdobiły starą studnię. Muszą przygotować jednoroczne rośliny do wyrzucenia, a wieloletnie do przechowania na przyszły rok. Przychodzi Jarek, który prosi o pomoc w załadunku obornika do wywiezienia na pole. Kiedy przyczepa jest już załadowana, Agnieszka idzie zająć się dziećmi, a Ewa i Jarek jadą w pole.